brzuszkowe problemy – kolka

Wieczór… marzy Ci się cichy, spokojny wieczór. A tu nagle! Ryk, płacz i wrzask! Trwa to minutkę, dwie… kilkanaście… aż przeradza się w kilkugodzinny ryk Twojej pociechy.

Co to? Co to?! i jak sobie radzić? 

Kolka – kłopot, który spędza rodzicom sen z powiek dosłownie oraz w przenośni i sprawia, że cierpią oni na zawroty głowy. Ze zmęczenia. Z bezsilności. Z niemocy.

PRZYCZYNY KOLKI

Wśród przyczyn kolki upatruje się głównie nagromadzenie pęcherzyków powietrza. Ma to miejsce głównie wtedy, gdy maluszek wraz z pokarmem połyka powietrze. Zbyt szybki wypływ pokarmu z piersi, zwłaszcza w sytuacji, gdy mleczko leje się niczym z kranu bądź nadmierny wypływ z butelki przyczynia się do powstania kolki.

Kolejną przyczyną jest niedojrzałość układu pokarmowego. Maluszek rodzi się z przewodem pokarmowym przygotowanym do podjęcia pracy, z resztą kształtuje się on w łonie mamy, ale specjalizować się będzie dopiero po porodzie. To własnie w tym początkowym etapie dziecko uczy się trawienia i przyswajania pokarmu, dlatego dolegliwości brzuszkowe mogą się im zdarzyć.

Refluks żołądkowo-przełykowy czyli zarzucanie treści pokarmowej z żołądka do przełyku, daje również niezbyt przyjemne dla noworodka doznania. Często towarzyszy temu uczucie pieczenia w przełyku (nic dziwnego, że kiedy dziecku cofnie się treść pokarmowa domaga się mleczka… ono łagodzi nieprzyjemne dolegliwości)

Nadmierna ilość bodźców… zaskoczeni? Zupełnie niepotrzebnie. Maleńki człowiek przyzwyczajony do ciszy, spokoju i ciemności nagle znajduje się w obcym otoczeniu pełnym głośnych dźwięków, jasnych świateł, dzwoniących telefonów i gruchających babć oraz ciotek. Nic dziwnego, że wywołuje to u niego ogromny stres. A skoro jest stres – to i dolegliwości ze strony brzucha mogą się pojawić, bo jelita podejmują wówczas niewłaściwą pracę i dochodzi do ich skurczu.

OBJAWY KOLKI

Zapewne znacie te historie rodem z horroru, gdy znajomi opowiadają o tym jak kolka przebiega… Objawy kolki u dziecka są bardzo charakterystyczne, pojawiają się głównie póżnym popołudniem i wieczorem, najczęściej w godzinach 16-21:

  • płacz
  • podkurczanie nóżek
  • twardy, napięty brzuszek
  • brzuch wrażliwy na dotyk
  • ból brzuszka
  • niepokój dziecka

ROZPOZNANIE KOLKI

Mawia się, że by rozpoznać kolkę potrzeba minimum 3 epizodów w tygodniu, trwających przynajmniej 3h, przez 3 tygodnie…

Jak żyć?! Co zrobić? Jak poradzić sobie z kolką?

POSTĘPOWANIE

  • przytulanie, noszenie, głaskanie – banalne? Nie. Dla dziecka nie ma nic doskonalszego niż kojący dotyk rodzica, jego bliskość, zapach, które zapewniają malcowi poczucie bezpieczeństwa. Jeśli więc maluch cierpi – to trzeba go przytulić, wychodząc naprzeciw jednej z podstawowych potrzeb. Potrzeb milości.
  • masaż brzuszka – o tak, ten sprawdza się doskonale. Jeżeli maluszek Wam na to pozwoli możecie ułożyć go na plecach na przykład na łóżku i delikatnym, aczkolwiek zdecydowanym ruchem masować brzuszek zgodnie z ruchem wskazówek zegara (zawsze od strony prawej dziecka do strony lewej). Możecie brzdąca ułożyć też na łóżku na brzuszku – choć ta pozycja budzi zastrzeżenia ze strony dziecka. Lepiej ją zmodyfikować i ułożyć brzdąca na swojej klatce piersiowej brzuchem skierowanym ku waszej klatce piersiowej. Wówczas Wasze ciepło ogrzeje brzuszek i przyniesie ukojenie, a w tym samym czasie możecie masować plecy dziecka, ale ruchem przeciwnym do ruchu wskazówek zegara (zawsze od strony prawej do strony lewej dziecka)
  • ogrzanie brzuszka – na przykład za pomocą ogrzanej żelazkiem pieluszki. Ona ma być letnia, nie gorąca. Niektórzy rodzice używają do tego letniego termoforu.
  • kąpiel – kiedy macie ciężki dzień kąpiel działa na Was odprężająco, dokładnie w taki sam sposób działa ona na maluszka. A poza tym – ułatwia oddawanie gazów.
  • chustonoszenie – idealne rozwiązanie. Daje dziecku ciepło, bliskość, umożliwia ogrzanie brzuszka ciepłem rodzica, rodzice mogą masować brzuszek, a przy okazji – mają dwie ręce wolne, co umożliwia chociażby zrobienie sobie herbaty. A wierzcie mi, jest to niesamowicie trudne przy maluchu, który ma kolkę…
  • modyfikacja techniki oraz pozycji karmienia piersią, zmiękczanie brodawki przy zbyt szybkim wypływie pokarmu z piersi – jeśli pokarm wypływa zbyt szybko należy zmienić technikę karmienia najlepiej pod czułym okiem położnej na taką, w której maluszek leży brzuszkiem skierowanym ku brzuchowi mamy. To taka typowa pozycja jak dla pań po cięciu cesarskim. Chodzi o to, by zmniejszyć intensywność pokarmu. Można również zmiękczyć brodawkę poprzez opróżnienie piersi z odrobiny mleka, to ułatwi dziecku prawidłowe uchwycenie brodawki.
  • przy karmieniu butelką warto zwrócić uwagę na rodzaj stosowanego smoczka – powinien on posiadać minimalny, bardzo wolny wypływ pokarmu, ideałem byłoby gdyby swoją funkcjonalnością przypominał pierś mamy.
  • muzykoterapia – tak zwany biały szum. Sprawdza się doskonale. Najlepiej działa dźwięk szumu morza. Dlaczego? Bo dziecko przebywając w łonie mamy cały czas słyszy szum wód płodowych oraz szmer jelit. Niekoniecznie suszarka oraz odkurzacz zdadzą egzamin. Wyobraźcie sobie, że w chwili, gdy boli Was głowa włączacie odkurzać, że niby dla ukojenia bólu. Sądzicie, że pomoże? Niekoniecznie. Lepiej włączyć cichutko muzykę, którą dziecko zna za czasów życia w brzuchu mamy niż monotonne i głośne dźwięki.
  • środki, ułatwiające wydalenie pęcherzyków powietrza, ale uwaga! działają głównie na kolkę, pochodzącą z nagromadzenia się powietrza w jelitach dziecka
  • probiotyki – te mogą być pomocne u malców karmionych mlekiem modyfikowanym, by wspomóc ich florę bakteryjną.
  • maści do masażu brzuszka
  • kateter rektalny – w ostateczności można sięgnąć po niego, kiedy już wszystkie inne metody zawodzą, a maluszek bardzo cierpi. Końcówkę należy zwilżyć i delikatnie wprowadzić do odbytu dziecka.

PROFILAKTYKA

  • układanie dziecka na brzuszku przed karmieniem celem pobudzenia perystaltyki jelit
  • podnoszenie dziecka do odbicia, by umożliwić dziecku usunięcie powietrza poprzez jamę ustną.
  • karmienie przy pierwszych oznakach głodu – kiedy maluch jest bardzo głodny pije niesamowicie łapczywie, w konsekwencji łyka powietrze wywołując kolkę. Lepiej więc przystawić maluszka do piersi, kiedy jest spokojne i zrelaksowane. Nie przystawia się dziecka, które płacze. Należy go utulić, ukoić płacz i dopiero gdy się uspokoi – zaproponować pierś.
  • unikanie nadmiaru bodźców, wrażeń zmysłowych, dotykowych, wzrokowych

 

Kolka jest trudnym czasem dla całej rodziny. Wystawia na próbę przede wszystkim siły fizyczne rodzica i jego cierpliwość. Głowa do góry! Jak się pojawiła tak zniknie:) wraz ze wzrostem Twojego malucha.

 

Jeśli tekst był dla Ciebie przydatny – wyślij go dalej:)

 

foto: CC0, pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *