powrót :D

Troszeczkę mnie nie było, wpisy się nie pojawiały i część z Was zapewne zastanawiała się, gdzie się zapodziałam. A ja się wcale nie zgubiłam, wręcz muszę Wam powiedzieć, że się odnalazłam.

Dałam sobie trochę czasu na to, by sprawdzić, czy w czymś oprócz położnictwa się jeszcze sprawdzę, musiałam sprawdzić własne możliwości, by ustalić pewne granice. I właśnie wtedy odnalazłam swoje prawdziwe cele, które zamierzam realizować. Odpowiedziałam sobie na wiele kluczowych pytań, dotyczących nie tylko sfery zawodowej, ale także życiowej.

I tym samym wracam do działań zawodowych! 🙂 jeśli więc potrzebujesz rzetelnego przygotowania do porodu, prawdziwie skutecznej wiedzy z zakresu opieki nad noworodkiem, karmienia piersią, szukasz rad, które rzeczywiście są skuteczne, a nie pięknie zaprezentowane na kolorowej fotografii – odezwij się do mnie. Otrzymasz ode mnie nie tylko wsparcie, ale wiele narzędzi, które umożliwią Ci rozwiązanie problemów laktacyjnych i pielęgnacyjnych, zbudują Twoją komunikację z noworodkiem i sprawią, że będziesz potrafiła go zrozumieć. To wszystko w konsekwencji sprawi, że realnie wpłyniesz na prawidłowy rozwój Twojego dziecka od początku jego życia

Nie wahaj się i zadzwoń 🙂

prawda o pracy położnej

Dobra, dłużej się nie da milczeć. Czytam, czytam i czytam tak wiele negatywnych słów, że samej mi ręce opadają.
Czasem mi się wydaje, że obecnie panuje nagonka na położne, niezależnie od tego, czy pracują na oddziale szpitalnych, czy też w środowisku.

Czy kiedykolwiek zastanowiłeś się, przemyślałaś, jak wygląda praca w moim zawodzie?

Czytaj dalej prawda o pracy położnej

Certyfikat Doradcy Laktacyjnego

tadaaam, tadaam…

kilka miesięcy, pracowitych jakby nie było, zaowocowało otrzymaniem tytułu Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego:)

Nie ma mnie w Warszawie, ale część tej Warszawy przyleciało do mnie w wiadomości autorstwa Moniki
Oficjalny dyplom przyjedzie do mnie wraz z Agnieszką
dziękuję dziewczyny

Podoba się? 😊

Mi bardzo. Pamiętajcie, że jestem dla Was ♥

co zyskujesz dzięki mnie?

Kiedy pojawiam się na wizytach patronażowych, poradach laktacyjnych, często spotykam się z problemami – nie ukrywajmy, one się zdarzają również na początku rodzicielstwa. Poświęcam wówczas dużo czasu na rozwiązanie kłopotu po to, by ułatwić funkcjonowanie całej rodzinie

Czytaj dalej co zyskujesz dzięki mnie?

z życia położnej – cz. IV – wiosna…

Świat powoli rozkwita. Najprzyjemniej jest budzić się, kiedy za oknem rozlega się trel ptaków, a słoneczko nieśmiało wkrada się do okien, by głaskać nas promieniami słonecznymi. I nawet jeśli miałam nieprzespaną noc, pod wpływem piękna świata chętnie zrywam się z łóżka, by cieszyć się wiosną.

Czytaj dalej z życia położnej – cz. IV – wiosna…

z życia położnej – część III – obalę mit…

„Bo Pani jest położną. Pani nie wie, jak to jest czuć ból przy karmieniu. I na pewno nie miała Pani zapalenia, pierś to wręcz mnie pali! Proszę mi wybaczyć, ale Pani na pewno nic o tym nie wie…”

Obalę więc podstawowy mit.

Położna też człowiek. Położna też kobieta. Położna też miała problemy laktacyjne.

Czytaj dalej z życia położnej – część III – obalę mit…

z życia położnej – część II

Dla Was kilka poprzednich dni zapewne było czasem wypoczynku w rodzinnym gronie, w miłej atmosferze z blaskiem świec. Dla mnie był to jednak czas bardzo refleksyjny, skłaniający do zadumy i, paradoksalnie, udało mi się odnaleźć czas na przemyślenia w trakcie… pracy.

Czytaj dalej z życia położnej – część II

z życia położnej – część I

Będę położną.” – postanowienie ośmioletniego dziecka. Stanowcze, pochodzące z głębi dziecięcego serca. Lubiłam szpitale, przychodnie. Nie, nie jako osoba chora, bo wtedy kto to lubi…? W każdym razie chora nie lubiłam być, ale z przyjemnością wdychałam zapach, ulatniający się na pogotowiu, gdy dostawałam iniekcje domięśniowe przy chorobach układu oddechowego. Lubiłam ten ruch, podziwiałam precyzję wykonywanych czynności…
Te miejsca, zdawać by się mogło tętniły smutkiem, chorobami… Słyszałam jednak inne rytmy.
Bijące serca.

Czytaj dalej z życia położnej – część I