ciało po porodzie

Zdałam sobie sprawę, że nigdy o tym o tym nie pisałam!

Większości moim pacjentkom, które przygotowywały się do pierwszego porodu oraz ich partnerom – tłumaczyłam, ba, ja nawet przysłowiowo wbijałam to do głowy, że ich ciało nigdy nie będzie takie samo! Nie chodzi o to, by kobietę straszyć, nie! Zależało mi na tym, by poznały tajniki macierzyństwa, które pozwolą na pełną akceptację samej siebie. Ale wiele kobiet jedyne, o czym słyszało to

„kobieto, Twoje ciało już nigdy nie będzie Twoje. Ono się zmieni nie do poznania!” i tłumaczenia w stylu „skoro dziecko rośnie to i ja rosnę!” 

Ale dlaczego tak się dzieje? Co się zmienia w organizmie kobiety? Ja wiem o wszystkich niesamowitych procesach, jakie zachodzą w organizmie w trakcie ciąży i moją rolą jako położnej było i jest mówienie o nich otwarcie. To dzięki zrozumieniu tych wszystkich przemian jest łatwiej pojąć własne ciało, pokochać je na nowo!

Ale wiesz co Ci utrudnia pokochanie siebie? To, że my kobiety poszukujemy potwierdzenia naszej kobiecości w osobach z zewnątrz. Najczęściej są to panowie (bo kobieta kobiecie rzadko powie komplement, prawda? Łatwiej jest skrytykować inną mamę, bo dzięki temu podnosimy własne ego, nieprawdaż?). Jeśli więc ukochany mężczyzna zostaje zaskoczony przez wygląd swojej wybranki po porodzie – może zareagować, jak pewien mąż mojej pacjentki. Miałam wtedy praktyki na oddziale… a ten pan przyniósł swojej żonie w prezencie… pas poporodowy. Przygnębienie tej kobiety, smutny wyraz twarzy… – nie zapomnę ich do końca życia. Nie twierdzę, że każdy pan się tak zachowa, ale chodzi o to.. by przygotować siebie i swojego partnera do wszystkich zmian. Także tych, jakie zajdą pomiędzy nimi jako partnerami po narodzinach dziecka!

Moim zdaniem… każda kobieta powinna znaleźć w sobie miłość do siebie. Bo jeśli sama będzie w stanie pokochać swoje ciało przed ciążą – zrobi dokładnie to samo po narodzinach dziecka. A co za tym idzie – partner także to dostrzeże.

Wiesz, że ja dopiero teraz doceniłam ciało, jakie miałam przed ciążą?! Sama siebie teraz pytam, dlaczego tak późno?! I ok, ja lubię siebie taką jaką jestem teraz. Ale dlaczego nie lubiłam siebie tych 9 kg mniej temu? Dlaczego nie docenia siebie tak wiele kobiet? Odpowiedź jest prosta. Bo nikt nas tego nie uczy, nikt z nami o tym nie rozmawia. Nikt nie uczy nas pewności siebie. Ba, i nikt nas nie nauczy. Bo pewność siebie budujemy same. Bo miłość do siebie tworzymy same. I jeśli my mamy jasny, dobry obraz samej siebie – inni też taki będą mieli.

Cóż, ja siebie lubię w tej wersji, ale to nie oznacza, że nie zamierzam nad sobą pracować. Myślę, że ten czas w końcu nadszedł, by zająć się sobą 

Kochana, nie daj się zwariować temu wszechobecnemu kanonowi wyidealizowanego piękna. On nijak ma się ku prawdzie. Wszelkie zdjęcia aktorek, tak wystylizowanych i idealnych to niczym oszukiwanie świata. Przecież każda z nas doskonale wie, że nie wszystko jest prawdą. Odejdź od myśli o ideałach. Stań przed lustrem, spójrz, co w sobie lubisz i zacznij to podkreślać. Dokładnie tak! Zajmij się tym, co lubisz, a nad mankamentami zacznij pracować. Trzymam kciuki za Ciebie 

A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Od czego zależy pewność siebie kobiety, jej kobiecość? Od czego zależy akceptacja ciała po porodzie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *