problemy laktacyjne

Dziś odbyły się kolejne zajęcia, przygotowujące do rodzicielstwa. Ponownie spotkałam cudownych przyszłych rodziców, którzy otwarci są na swoje przyszłe rodzicielstwo i oczekują na nie z radością. Kiedy wracałam do domu, pomyślałam, że na blogu odejdziemy trochę od tematów dziecięcych brzuszków (o zaparciach będzie następny wpis, dobrze?:) ). Troszkę, tą późną porą, dzielę się z Tobą tym, co najczęściej stanowi problem na początkowym etapie mlecznej drogi.

Karmienie piersią wydaje się być banalnym procesem, wystarczy urodzić malucha, by zostać specjalistką od laktacji. To mylne pojęcie potęgowane jest przez obraz macierzyństwa prezentowany w reklamach, dominuje w nich bowiem wizerunek uśmiechniętej, zadbanej mamy, trzymającej w ramionach maluszka, który bezproblemowo ssie pierś. Wyidealizowany portret młodej mamy potrafi skutecznie zniekształcić rzeczywistość, sprawiając tym samym, iż większość kobiet nie odczuwa potrzeby przygotowania się do etapu karmienia noworodka. Ich myśli pochłonięte są tematyką porodu, koniecznością zakupu niezbędnych akcesoriów…. Brak rzetelnej wiedzy przekazywanej przez otaczających ludzi w konsekwencji przyczynia się do powstania szeregu trudności w początkowym etapie karmienia piersią, a to skłania młode mamy do prędkiej decyzji o rezygnacji z walki o laktację.

Podstawowym problemem jest przystawianie noworodka do piersi. Kobieta otrzymuje maluszka w swoje ramiona, ale nie posiada do niego instrukcji obsługi, bezbronność dziecka potrafi przytłoczyć, a dodatkowym utrudnieniem jest nieumiejętność podnoszenia i trzymania malca. Mama nie wie więc, w jaki sposób zabrać się do regularnego karmienia noworodka. W związku z nieprawidłową techniką przystawiania – noworodek zbyt płytko chwyta brodawkę, niejednokrotnie raniąc ją dotkliwie i boleśnie. Popękana, krwawiąca i bolesna brodawka to najczęściej obserwowany przeze mnie problem, który staje się dla młodej mamy dramatem trudnym do zniesienia. Rozpoczyna się wówczas moralna walka pomiędzy odczuwanymi przez mamę dolegliwościami a poczuciem odpowiedzialności za dziecko. Staje się ona niepewna własnych możliwości i umiejętności, a rozpacz i rozczarowanie sprawiają, że płacz dławi w gardle. I trudno się dziwić: z jednej strony miłość do maluszka, z drugiej: odczuwany ból… Ten stan często nakłada się na syndrom trzeciego dnia powszechnie znany jako zespół baby blues, przez co labilność
emocjonalna może sięgać zenitu… I nie ma w tym nic złego, każda mama ma prawo do takich wątpliwości, niepewności, lęku… to, co w tym okresie jest potrzebne to… wiara we własne możliwości wspierana przez personel medyczny oraz rodzinę:)
Fizjologiczna bolesność brodawek przejawia się tym, iż nie występują na nich zmiany o charakterze patologicznym (wypryski, pęknięcia, zmiany w zabarwieniu), a bolesny jest sam akt początkowego zasysania brodawki przez noworodka, z reguły utrzymuje się kilka dni. Zdarza się jednak, że mimo korekty pozycji do karmienia, modyfikacji sposobu przystawiania – ból utrzymuje się dłużej. Idąc w myśl przewodniczki i laktacyjnego guru dr Nehring-Gogulskiej: „bolesność brodawek fizjologiczna może utrzymywać się nawet do 6 tygodnia po porodzie pod warunkiem, że zostały wykluczone inne możliwe przyczyny tego objawu.”
Nawał pokarmowy, który pojawia się 3-4 dnia po porodzie drogami natury i w 5-6 dobie po rozwiązaniu ciąży drogą cięcia cesarskiego, nie ułatwia młodej mamie procesu adaptacyjnego do nowej roli. Piersi stają się przepełnione, obrzęknięte, a samoistnie wypływający pokarm sprawia, że przemakają wkładki laktacyjne, na ubraniach tworząc nieestetyczne plamy.
Wywołuje to w kobiecie poczucie dyskomfortu. Niekomfortowy jest również fakt, że gruczoł piersiowy staje się nadwrażliwy na najmniejszy dotyk. Droga mamo, to jest chwilowy stan, którego możesz nawet nie odczuć, jeśli… będziesz przystawiała maluszka na własne żądanie:) tak, dobrze przeczytałaś:)
Nie mogę ominąć w swoim spisie najbardziej powszechnych problemów laktacyjnych – okresu fizjologicznego niedoboru pokarmu, który pojawia się w 3, 6., 9. tygodniu oraz 3., 6., 9. miesiącu po porodzie i przejawia się zbyt małą ilością mleka w stosunku do zapotrzebowania noworodka i niemowlęcia. Jest to niezwykle kryzysowy moment, bowiem dziecko, nie otrzymując wystarczającej porcji mleka jest rozdrażnione, płacze, a często domaga się piersi 24 godziny
na dobę. Stan ten frustruje kobietę, odbierając jej tymczasowo zdolność normalnego egzystowania. Zdarza się, że w tej trudnej chwili z powodu nieznajomości fizjologii własnego organizmu w trakcie karmienia piersią, braku pewności siebie i stosu „dobrych rad” – mama sięga po butelkę z mlekiem modyfikowanym, oczekując cudownego ozdrowienia sytuacji. Tworzy się więc błędne koło: im mniej ssania przez dziecko piersi tym bardziej obniżona jest produkcja pokarmu kobiecego. Wiesz, że przystawianie malca tak często, jak rzeczywiście tego potrzebuje sprawi, że laktacja ulegnie ustabilizowaniu? Daj Wam czas tak bardzo ważny dla Waszej relacji.

Trudności w karmieniu piersią nie są zarezerwowane tylko dla początkowego etapu laktacji. Mogą pojawić się w każdym momencie, niezależnie od czasu trwania, co może zaskoczyć nie tylko mamę, lecz również otoczenie. Wówczas dość powszechnym twierdzeniem jest

„Jeszcze karmisz? Daj sobie spokój! Tam na pewno nic już nie ma

„Nie widzisz, że ciągle płacze to na pewno wina Twojego mleka. O tak! To na pewno woda! 

„Nie pozwalaj dziecku tak na sobie wisieć! Masz niewartościowe mleko!”

Tym podpowiedziom nie można dać wiary. Istniejące problemy
laktacyjne są przejściowe, natomiast zalety wynikające z karmienia piersią mają charakter krótko – i długofalowy. Pamiętajmy, że pokarm matczyny jest doskonały. Zawsze. W każdej sekundzie. A Ty jesteś najlepszą Mamą dla swojego dziecka:) 

One thought on “problemy laktacyjne”

  1. Ja też myślałam, że karmienia nie trzeba się uczyć, że przystawię dziecko, klik! i po sprawie A to jednak nie takie proste. Najważniejsze to wierzyć w siebie, w moc kobiecego mleka, w to, że jest to naturalny i najlepszy sposób karmienia maluszka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *