laktoterroryzm i przeciwwskazania do karmienia piersią

Dzisiaj o tym, o czym wczoraj zaczęłam już pisać. O tym wszechobecnym laktoterroryzmie, którym niemalże niszczy się życie innych. Bladego pojęcia nie mam skąd takie pojęcie wzięło się w słowniku skoro tak naprawdę promowanie tego, co naturalne nie powinno mieć tak negatywnego brzmienia. Zacznijmy od tego, iż coraz częściej panie spodziewające się Dziecka poszukują położnej do prowadzenia ciąż. Pragną fizjologii, chcą wizyty, która trwa dłużej niż 15 minut… Kobiety dążą do wyzwolenia siebie w trakcie porodów, pragną wziąć porody w swoje ręce, odczuwać je zgodnie ze sobą. Walczą o możliwość rodzenia w dowolnej pozycji… Poprzez stworzenie planu porodu ze swoją położną, wskazują personelowi medycznemu, jak wygląda poród marzeń. Czyli wracamy do piękna natury…

Ale w przypadku karmienia piersią już nic nie jest tak oczywiste! Kiedy podkopywano pewność siebie i potęgę kobiecej natury kilkadziesiąt lat temu poprzez promowanie mieszanek mlecznych – nikt nawet nie zaprzeczył. Obecnie, gdy chwalimy to, co z medycznego punktu widzenia jest korzystniejsze zarówno dla Matki, jak i dla Dziecka czyli karmienie piersią już nic nie jest tak oczywiste. Zdawać by się mogło, że cały świat sprzysięga się przeciwko kobietom, które podają dzieciom butelkę z mlekiem modyfikowanym. Kochane, to tak wcale nie wygląda! Przynajmniej z mojej perspektywy. Mogę chwalić to, co jest lepsze, czyli mamine mleko, ale nigdy nie stanę przeciwko mamie, która z różnorodnych przyczyn nie może karmić piersią!

No właśnie, a jakie są przeciwwskazania do karmienia piersią?

Ze strony matki:
 AIDS, HIV-seropozytywność
 czynna, nieleczona gruźlic
 stosowanie leków, które są przeciwwskazane w trakcie kp
 choroby psychiczne o ciężkim przebiegu
 niewydolność krążenia IV stopnia wg klasyfikacji NYHA
 opryszczka gruczołu piersiowego zlokalizowana w pobliżu brodawki lub na brodawce
 stosowanie przeciwwskazanych używek
 HTLV-I lub HTLV-II-seropozytywność
 leczenie lub diagnostyka za pomocą radioaktywnych izotopów

Ze strony dziecka:
 galaktozemia
 choroba syropu klonowego
 wrodzona nietolerancja laktozy z laktozurią.

Jak widać wcale nie są to tak częste sytuacje jak mogłoby się wydawać…

Mimo to, czy ktokolwiek daje nam prawo do oceny konkretnej mamy, która nie chciała bądź we własnym mniemaniu nie mogła karmić swoim mlekiem? Czy mogę w jakikolwiek potępić kobietę, która z powodu niedoboru tkanki gruczołowej dokarmia mlekiem modyfikowanym? Nie

Moim zadaniem, jako położnej, jest wspieranie kobiety na każdym etapie życia, wskazywanie jak dbać o siebie w trakcie dojrzewania, podawanie pomocnej dłoni w okresie senium, w trakcie chorób, czy towarzyszenie w najpiękniejszej ścieżce, choć pełnej wyzwań, jaką jest macierzyństwo. A kurs „Problemy w laktacji” ukończyłam po to, by… ułatwić kobietom powrót do tego, co naturalne. I nie muszę bawić się w coachingowanie, trenerstwo, czy laktoterroryzm itd. Jestem położną, która po prostu przy Was jest i posiada wiedzę, by Wam pomóc👭

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *