trudne emocje

Dziecko płacze w autobusie. Inne krzyczy na ulicy. A jeszcze inne marudzi w kolejce sklepowej. Czytaj dalej trudne emocje

Dzień z Położną

Ostatnio coraz częściej słyszę „Pani Adelo, nie wypuszczamy pani. Zostaje pani i koniec.” Oczywiście, jest to w pełni żartobliwe, ale też bardzo miłe! Wiele z mam mówi też, że te półtorej godziny bywa zbyt krótkim czasem, więc… wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom wprowadzam coś, czego jeszcze nie było.

Dzień z położną.
Czytaj dalej Dzień z Położną

Dlaczego dziecko jest „niegrzeczne” w sklepie?

Wszyscy myślą, że dzieci robią to na złość. Biegają. Krzyczą. Są nadmiernie pobudzone. „Pani dziecko ma ADHD?” – pytają obcy ludzie. Albo lepiej. Krytykują. Obrażają. I twierdzą, że dziecko jest niegrzeczne.

Czytaj dalej Dlaczego dziecko jest „niegrzeczne” w sklepie?

„dziękuję” niewiele kosztuje, ale bardzo uczy

Zadziwia mnie ten świat przysięgam! Wymagamy kultury od najmłodszych, oczekujemy, że będą znali – najlepiej od urodzenia – wszystkie zasady, nakazy i dopasują się do środowiska, w którym przyszło im żyć.
Cóż za paradoks… Czytaj dalej „dziękuję” niewiele kosztuje, ale bardzo uczy

hipoplazja tkanki gruczołowej

Próbowałam napisać ten tekst wielokrotnie i jakoś zawsze słowa mi uciekały. Nie chciały przybrać odpowiedniej formy. Może dlatego, że czasem przy pacjentkach słowa więzły mi w gardle.
Są takie sytuacje, w których nawet taka gaduła jak ja traci głos… i w zasadzie pisząc to nadal nie wiem, jak to zrobić, więc może zrobię krótko… Czytaj dalej hipoplazja tkanki gruczołowej

nie zakrywaj wózka

Nie grzmiałam o tym, ponieważ wydawało mi się to oczywiste. Nie spotykałam ostatnio też takich sytuacji. Ale jednak się zdarzyło i trzeba otwarcie o tym napisać.

Czytaj dalej nie zakrywaj wózka

bądź mądrym przewodnikiem

„Na ukształtowanie się przywiązania wyrażającego poczucie bezpieczeństwa mają wpływ zachowania opiekuńcze matki takie jak: reakcje na płacz dziecka, regularność karmienia, wrażliwość i bliskość psychiczna, współdziałanie i akceptacja. Przywiązanie tego rodzaju pozwala przewidywać, że dziecko wyrośnie na jednostkę niezależną, opanowaną i popularną wśród rówieśników” /P. Oleś „Rozwój osobowości”/

Czytaj dalej bądź mądrym przewodnikiem

położne „bez serca”

Bycie położną to nie tylko piękne i ciepłe chwile, takie, w których serce staje ze wzruszenia i radości. To także pełne napięcia przeżycia, które odbierają dech w piersiach, uniemożliwiają powrót do codzienności. Tak, wiem, społeczeństwo twierdzi, że jesteśmy twarde, tak mocne, że nic nie jest w stanie nas złamać. Tak, jesteśmy bezduszne w oczach niektórych ludzi, a nasza praca ogranicza się do usługiwania lekarzowi. A jednak zdradzę Wam, Kochani, że wciąż są rzeczy, które potrafią sprawić, że świat się zatrzymuje, a ja mam problem z powrotem do rzeczywistości.

Czytaj dalej położne „bez serca”

powrót :D

Troszeczkę mnie nie było, wpisy się nie pojawiały i część z Was zapewne zastanawiała się, gdzie się zapodziałam. A ja się wcale nie zgubiłam, wręcz muszę Wam powiedzieć, że się odnalazłam.

Dałam sobie trochę czasu na to, by sprawdzić, czy w czymś oprócz położnictwa się jeszcze sprawdzę, musiałam sprawdzić własne możliwości, by ustalić pewne granice. I właśnie wtedy odnalazłam swoje prawdziwe cele, które zamierzam realizować. Odpowiedziałam sobie na wiele kluczowych pytań, dotyczących nie tylko sfery zawodowej, ale także życiowej.

I tym samym wracam do działań zawodowych! 🙂 jeśli więc potrzebujesz rzetelnego przygotowania do porodu, prawdziwie skutecznej wiedzy z zakresu opieki nad noworodkiem, karmienia piersią, szukasz rad, które rzeczywiście są skuteczne, a nie pięknie zaprezentowane na kolorowej fotografii – odezwij się do mnie. Otrzymasz ode mnie nie tylko wsparcie, ale wiele narzędzi, które umożliwią Ci rozwiązanie problemów laktacyjnych i pielęgnacyjnych, zbudują Twoją komunikację z noworodkiem i sprawią, że będziesz potrafiła go zrozumieć. To wszystko w konsekwencji sprawi, że realnie wpłyniesz na prawidłowy rozwój Twojego dziecka od początku jego życia

Nie wahaj się i zadzwoń 🙂

więcej wiary w siebie!

Pewnych sytuacji w życiu nie można przewidzieć. Ani nie można się przed nimi obronić. O ucieczce też nie może być mowy. Są złe wydarzenia i negatywni ludzie. A złe rzeczy spotykają ludzi dobrych. To nie jest kwestią sprawiedliwości. Ani nawet równowagi. To nie jest kwestią karmy, czy przeznaczenia. To, na co trafiamy trzeba przeżyć. Wyciągnąć wnioski. Byle konstruktywne. I się z tego bagna wygrzebać. Bo nigdy nie jest się silnym. Silnym dopiero się staje.I wiecie co? To dotyczy także drogi macierzyństwa. A jakże!

Czytaj dalej więcej wiary w siebie!

upaja nas niewłaściwe…

Uwielbiamy to.
Mam wrażenie, że czasem wręcz się tym upajamy.
Umartwianiem się.
O wszystko. Za wszystko. Wszędzie. I stale.
Tak jakby każdy dzień chciał nam jedynie dokopać.  Czytaj dalej upaja nas niewłaściwe…

karmienie piersią a fenyloketonuria

Wyobraź sobie, że dowiadujesz się o ciąży. Jesteś szczęśliwa. Przyszły tata zachwycony. Ciąża przebiega idealnie, jest niemalże jak w bajce. Kwitniesz. Tryskasz energią. Masz wrażenie, że możesz góry przenosić. Zero mdłości. Brak obrzęków. Czytaj dalej karmienie piersią a fenyloketonuria

zalety karmienia piersią cz. II

O tym się mówi coraz częściej. Mamy więcej badań, dotyczących składu, wpływu oraz ewentualnych korzyści z jego zastosowania. Mleko mamy. Ile znaczy dla dziecka? Jakie są zalety karmienia piersią? Zapraszam na kolejny post o tym, jak wiele dobrego wnosi natura w życie noworodka i niemowlęcia. Czytaj dalej zalety karmienia piersią cz. II

zalety karmienia piersią cz. I

Karmienie piersią wraca do łask po kilkudziesięciu latach, coraz częściej staje się tematem do rozmów nawet w mediach. Dlaczego po tak długim czasie mleko modyfikowane powoli zostaje wypierane przez mleko matczyne? Co jest tak cudownego w pokarmie serwowanym przez mamę, że ta osławiona mieszanka przestaje mieć znaczenie?

Dziś zapraszam Cię w podróż po wszelkich wspaniałościach, jakie karmienie piersią ofiarowuje młodej mamie. Czytaj dalej zalety karmienia piersią cz. I

prawda o pracy położnej

Dobra, dłużej się nie da milczeć. Czytam, czytam i czytam tak wiele negatywnych słów, że samej mi ręce opadają.
Czasem mi się wydaje, że obecnie panuje nagonka na położne, niezależnie od tego, czy pracują na oddziale szpitalnych, czy też w środowisku.

Czy kiedykolwiek zastanowiłeś się, przemyślałaś, jak wygląda praca w moim zawodzie?

Czytaj dalej prawda o pracy położnej