więcej wiary w siebie!

Pewnych sytuacji w życiu nie można przewidzieć. Ani nie można się przed nimi obronić. O ucieczce też nie może być mowy. Są złe wydarzenia i negatywni ludzie. A złe rzeczy spotykają ludzi dobrych. To nie jest kwestią sprawiedliwości. Ani nawet równowagi. To nie jest kwestią karmy, czy przeznaczenia. To, na co trafiamy trzeba przeżyć. Wyciągnąć wnioski. Byle konstruktywne. I się z tego bagna wygrzebać. Bo nigdy nie jest się silnym. Silnym dopiero się staje.I wiecie co? To dotyczy także drogi macierzyństwa. A jakże!

Przytyłaś?! Tak dużo?! (–> Jak mogłaś?)
Jesz wszystko? (–> Krzywdzisz dziecko)
Karmisz piersią? (–> Ale będziesz miała piersi!)
Przecież to woda! (–> Jak może tego nie wiedzieć!)

Znacie to?
Ocenianie.
Krytykowanie.
Ingerowanie w Waszą przestrzeń ???

A jest ktoś, kto tego nie zna?

Więc moje Drogie, Kochane Mamy!
Ta krytyka nie jest ani sprawiedliwa, ani dobra.

Jest krzywdząca.

Czy jesteśmy idealne?
Nie i nie będziemy. Ale jesteśmy dobre.
Więc nawet jeśli myślicie, że taplacie się w bagnie laktacyjnym, bo nic nie wygląda tak, jak jakbyście się tego spodziewały, ale w głębi duszy chcecie brnąć tą ścieżką – znajdźcie kogoś do pomocy.

A krytyka?
Wyciągnijcie konstruktywne wnioski, ale wygrzebcie się z tego dołka po jej usłyszeniu. Zbudujcie własną pewność siebie! Nigdy nie dajcie się zwątpieniu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *